Tak! Znów wracają te chwile,

W których muszę wylać tyle,

Niepotrzebnych słów,

Nie mogę spać znów,

Serce tłoczy krew zbyt szybko,

Pot zmywa wszystko,

Zwłaszcza radość,

Zostawia złość.

 

Na ludzi, nie chce marudzić,

Lecz muszę zasnąć więc,

Powiem, że zawiodłem się znów,

Raczej na sobie, bo to drobnostki,

Kumulują się i tworzą kostki, 

Gdy wypadnie sześć,

Słyszę cześć,

Zaś gdy dwa,

Wtedy jest pa.

A teraz dosadnie i bez przenośni,

Dość już mam tych zaległości,

Przez szczegóły tracę czas,

Przykre, że oddzielił on nas.